Strona główna » Niemiecki paszport » Wymijające odpowiedzi
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
15.07.2005r.

OBYWATELSTWO NIEMIECKIE |
Pytania do Ambasady
Wymijające odpowiedzi

Ambasada Niemiec nie jest zainteresowana upublicznianiem i wyjaśnianiem kontrowersyjnych kwestii dotyczących poświadczania niemieckiego obywatelstwa. Poruszone przez nas zagadnienia zostały potraktowane ogólnie i z lekceważeniem.    

          Nasze nadzieje na bliższe wyjaśnienie dyskusyjnych spraw związanych z procedurą ubiegania się o niemiecki paszport na podstawie pochodzenia, okazały się płonne. Odpowiedzi przesłane nam przez panią Agnieszkę Borowską z działu prasowego ambasady są objętościowo mniejsze od pytań, które zadaliśmy, a część podnoszonych w nich problemów została w ogóle zignorowana.    
          – Dla osoby starającej się o obywatelstwo niemieckie ważnym punktem odniesienia jest 01.01.1975 roku. W zależności od tego, czy urodzimy się przed, czy po tej dacie, nasza sytuacja prawna wygląda inaczej. Czym uzasadniona jest akurat ta data?
          – Data 01.01.1975 roku jest decydującym terminem, od którego dziecko może wywodzić swoje obywatelstwo także od matki. Wcześniej w przypadku dzieci ślubnych obowiązywała zasada, zgodnie z którą obywatelstwo można było wywodzić tylko od ojca. Od momentu wydania wyroku Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21.05.1974 roku bierze się pod uwagę również obywatelstwo matki.
– Wielu naszych Czytelników na rozpatrzenie wniosku czeka już 3-4 lata. Mam tu na myśli osoby, które bardzo dobrze udokumentowały swoje podanie. Dlaczego trwa to tak długo?
          – Długi okres oczekiwania na rozpatrzenie wniosku, zależy od ilości złożonych wniosków oraz od bardzo pracochłonnego ich rozpatrywania. O tym, czy wniosek jest dobrze uzasadniony, może zdecydować ostatecznie tylko Federalny Urząd Administracyjny.
– Jakich dokumentów najczęściej brakuje we wnioskach kierowanych do Federalnego Urzędu Administracyjnego w Kolonii? Wiem bowiem, że wiele podań wymaga uzupełnienia?
          – Są to przede wszystkim metryki urodzenia, akty zawarcia małżeństwa oraz dokumenty potwierdzające podpisanie Volkslisty.
– Czy można udowodnić fakt posiadania obywatelstwa w latach 1913-1939 na  podstawie zeznań świadków? Spotkałem się z kilkoma przypadkami, w których osoby w taki właśnie sposób z sukcesem dowiodły swego pochodzenia?
          – Na to pytanie nie jest możliwa ogólna odpowiedź. O tym, które zeznania świadków mają większą wartość, może zdecydować wyłącznie Federalny Urząd Administracyjny.
– W broszurce informacyjnej zamieszczonej na stronie internetowej wrocławskiego Konsulatu czytamy, że niemieckie placówki dyplomatyczne w Polsce nie pomagają w uzyskaniu dokumentów niezbędnych do udowodnienia obywatelstwa. Czy istnieje jakaś instytucja w Niemczech, która tym się zajmuje?
          – Większą część aktów i dokumentów można uzyskać w Polsce, ponieważ mogą je wydać przeważnie urzędy stanu cywilnego miejsca urodzenia. W przypadku ewentualnej przynależności do Wehrmachtu, istnieje archiwum Werhmachtu w Berlinie, które udziela odpowiedzi na zapytania zainteresowanych osób.
– W listach kierowanych do nas, Czytelnicy skarżą się na urzędników wrocławskiego Konsulatu, że są niegrzecznie przez nich zbywani. Można odnieść wrażenie, jakby było to świadome działanie mające na celu zniechęcenie ich do jakichkolwiek starań o obywatelstwo. Czy moglibyście Państwo się do tego ustosunkować?
          – Twierdzenie to nie jest niczym uzasadnione. Zatrudnieni od wielu lat, doświadczeni koledzy i koleżanki załatwiają wszystkich wnioskodawców w sposób kompetentny i miły. Nic mi nie wiadomo, aby w ostatnim czasie wpłynęły jakieś przekonywujące zażalenia kierowane pod ich adresem.

Przemilczane kwestie
Ambasada nie opowiedziała nam na najbardziej interesujące pytania, wskazujące absurdalność obecnych przepisów. Kryła się przy tym za wymijającym stwierdzeniem o konieczności indywidualnego rozpatrzenia każdego przypadku. W ten sposób odniosła się m.in. do trudności związanych z dziedziczeniem obywatelstwa po linii żeńskiej. Nie dowiedzieliśmy się więc dlaczego tak jest, że osoba urodzona przed 1975 rokiem nie może otrzymać obywatelstwa po swojej matce Niemce, podczas gdy, nie mający nic wspólnego z niemiecką kulturą wnuk Volksdeutcha o paszport może się starać bez problemu.
Oprócz braku odpowiedzi na niektóre pytania, dużo do myślenia dają i te udzielone np. w kwestii poświadczania obywatelstwa zeznaniami świadków. Ambasada w swej niejasnej odpowiedzi nie wykluczyła takiej możliwości. Szkoda tylko, że w broszurce informacyjnej konsulatu nie ma o tym ani słowa. Ciekawe, ilu osobom nie mającym pełnej dokumentacji z lat 1913-1945 nie przyjęto wniosków, chociaż niektóre fakty mogli potwierdzić zeznaniami. Przeczy to niejako tezie, że o wszystkim decyduje Federalny Urząd Administracyjny. Oczywiście jest tak z formalnego punktu widzenia, ale w rzeczywistości wiele wniosków – które mogłyby zostać rozpatrzone – nie przechodzi przez wrocławskie sito.
My ze swojej strony nie ukrywamy, że zostaliśmy potraktowani przez ambasadę jak przeciętny interesant wrocławskiego konsulatu, czyli w sposób kompetentny i miły. Mimo zapewnień o szybkim przesłaniu odpowiedzi przyszło nam na nie czekać prawie miesiąc.

Maciej Sibilak

 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?