Strona główna » Hiszpania » Hiszpania w czołówce
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
9.09.2005r.

ZBIORY | Oliwki i pomarańcze
Hiszpania w czołówce

Wydawałoby się, że na pracę sezonową przy jakichkolwiek zbiorach trzeba czekać aż do przyszłego roku. Nic bardziej mylnego. Niektóre owoce dojrzewają właśnie teraz.

OLIWKI
          Uprawiane są od czasów starożytnych. Poszczególne odmiany różnią się od siebie kształtem, wielkością, kolorem i zawartością tłuszczu.
          Praca przy zbiorach jest prosta i nie należy do ciężkich. Pod drzewami rozkłada się dużą siatkę. Na nią, stojąc na drabinie opartej o pień sczesuje się z gałęzi owoce. Do tego celu używane są specjalne grabki. Inna metoda polega na strząsaniu oliwek przy pomocy kija. Uderza się nim w drzewo, co powoduje opadanie owoców na siatkę. Jej zawartość przesypywana jest później do skrzynek. Są i takie odmiany, które zrywa się ręcznie.
Generalnie, zbiory rozpoczynają się w listopadzie, a kończą mniej więcej w lutym. Czas trwania kampanii zależy od uprawianych na danej plantacji odmian. W praktyce oznacza to, że w niektórych regionach praca jest już we wrześniu.

POMARAŃCZE

          Kojarzą nam się z ciepłymi krajami. Jednak nie każdy wie, że sezon na nie przypada głównie w zimie. W zasadzie rozpoczyna się w listopadzie i trwa aż do marca. Chociaż istnieją odmiany zbierane także w  maju i czerwcu.
          Praca przy zbiorach nie jest skomplikowana. Wymaga jednak trochę gimnastyki, gdyż drzewa muszą być dokładnie „oberwane”. Zarówno na górze, jak i na dole, gdzie owoce niemal dotykają ziemi. Do ich ścinania używa się specjalnych nożyczek przypominających nieco cążki. Możliwe jest wprawdzie zrywanie bez ich pomocy, jednak w ten sposób łatwo o uszkodzenie owoców.
          Minusem tego zajęcia jest ryzyko zranienia się. Wspomnianymi wcześniej nożyczkami, albo gałęziami drzew. A te – zwłaszcza duże – mają kolce. Warto więc zakładać koszule z długim rękawem i wkładać robocze rękawiczki.
          Inna niedogodność polega na tym, że rano często trzeba czekać aż cytrusy będą suche. Bez rosy. Dopiero wtedy można rozpocząć pracę. Mokre owoce szybko się bowiem psują.
          Jeśli chodzi o produkcję pomarańczy, to Hiszpania znajduje się w ścisłej czołówce na światowej liście. Tu nie powinno  być problemu ze znalezieniem sadów. A co za tym idzie – i pracodawcy chętnego do zatrudnienia nas.

Urszula Garbacz

W królestwie oliwek
          Największym producentem tych drobnych owoców jest właśnie Hiszpania. Gaje oliwne zajmują blisko 20 tysięcy kilometrów kwadratowych.
Katalonia – prowincja Lerida (okolice Arbeca), prowincja Tarragona.
Aragon – prowincja Teruel (okolice Alcaniz, Castellote), prowincje: Saragossa, Huesca, La Rioja (okolice Logrono i dolina rzeki Ebro).
Walencja – prowincje: Walencja, Castellon i Alicante.
Kastylia-La Mancha – prowincje: Ciudad Real i Toledo.
Extremadura – prowincja Badajoz (okolice Villafranca de los Barros), prowincja Caceres (okolice Cabezuela del Valle, Jaraiz de la Vera, Villanueva de la Vera, Sierra de Gata, Les Hurdes oraz Valle del Jerte y la Vera).
Andaluzja – prowincja Jaen (okolice Ubeda, Jodar, Cazorla, Martos, Santisteban, Frailes, Hinojanes, Sierra Segura, Sierra de Cazorla), prowincja Kordoba (okolice Priego de Cordoba, Montilla, Cabra, Lucena, Baena), prowincja Granada (okolice Montes de Granada), prowincja Malaga (głównie na północy), prowincja Kadyks, prowincja Sewilla (okolice Dos Hermanas, Carmona, Moron, El Rubio i Estepa), prowincja Huelva.

W pomarańczowym gaju
Walencja – głównie wybrzeże Costa de Valencia (okolice Cullera, Paterna) oraz prowincja Valencia: ololice Ribera Baja, Cullera, Corbera, Algemesi, Alzira i Alginet.
Andaluzja – prowincje: Almeria, Malaga, Kordoba, Kadyks, Granada, Sewilla, Huelva (okolice Lepe, Palos de la Frontera, Cartaya, Moguer, Isla Cristina).
Murcja – jest bardzo małym regionem, w którym plantacje pomarańczy można spotkać niemalże na każdym kroku; największe plantacje znajdują się w okolicach Jumilla, Alhama, Molina de Segura, Yecla, Torana i Lorca.

LEGALNIE CZY NA CZARNO?
          To właśnie pytanie musimy sobie zadać przed wyjazdem na zbiory. Ten pierwszy rodzaj pracy wymaga bowiem wcześniej szych przygotowań i starań. Generalnie wygląda to tak, że sami musimy znaleźć sobie pracodawcę, który zechciałby nam dać legalną pracę. Od tego momentu załatwianie większości formalności należy właściwie do niego. Nam pozostaje czekać na sygnał o pozytywnym finale sprawy.
          W Hiszpanii potencjalny pracodawca występuje do swojego Ministerstwa Pracy (Ministerio de Trabajo y Asuntos Sociales) z wnioskiem o pozwolenie na zatrudnienie cudzoziemca (i składa go wraz z przygotowanym wcześniej kontraktem). Jeśli je uzyska, dokumenty zostają przesłane do Ambasady Królestwa Hiszpanii w Warszawie. Tam możemy podpisać umowę. W przypadku pracy przy zbiorach – a więc gdy okres trwania umowy nie przekracza 180 dni – nie jest wymagana – wciąż  jeszcze stosowana w tym kraju – wiza. Do Hiszpanii jedziemy więc już z umową w kieszeni.
          Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w przypadku pracy na czarno. Generalnie Hiszpanie nie chcą zatrudniać nielegalnie. Co jednak nie oznacza jednak, że czarnego rynku pracy nie ma. Nie jest łatwo, ale kto szuka, ten z pewnością takie zajęcie znajdzie. Kiedy sezon jest w pełni, a brakuje rąk do pracy, niejeden właściciel podejmuje się ryzyka i przyjmuje ludzi bez kontraktów.
   
ILE MOŻNA ZAROBIĆ?
          Przy zbiorach i pracach polowych za dniówkę 7-godzinną możemy spodziewać się wynagrodzenia w wysokości około 32-36 euro. Za pracę na godziny dostaniemy średnio 4,5-5 euro. Wszystko zależy od hojności pracodawcy.


 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?