Strona główna » Włochy » Likwidacja obozu pracy
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
26.08.2005r.

WŁOCHY | Uwolnili Polaków
Likwidacja obozu pracy

Ogrodzone kolczastym drutem baraki bez światła i wody, ludzie śpiący na materacach brudnych od ekstermentów, całą dobę pilnowani przez uzbrojonych strażników – to warunki w jakich przetrzymywani byli Polacy, którzy przyjechali do pracy przy zbiorach pomidorów.

          Nad ranem 19 sierpnia osiemdziesięciu karabinierów wkroczyło na plantację pomidorów w miejscowości Orta Nova w okolicach Fogii na południu Włoch. Uwolniono blisko stu Polaków i 15 Słowaków. Policja zatrzymała „opiekunów” obozu.
           Okazało się nimi trzech naszych rodaków, którym pomagali trzej inni, kierowcy dowożący ludzi do pracy. Wszystko wskazuje na to, że mieli oni wcześniej konflikty z prawem.
          O skandalu na południu Włoch rozpisują się media w całym kraju. Okrzyknęły sprawę mianem „pomidorowego reketu”. Wszystko zaczęło się od ucieczki na początku sierpnia trzech Polaków, którzy nie dali się zastraszyć i poinformowali o całej sprawie policję włoską, polską i nasze służby dyplomatyczne. Ambasada RP w Rzymie przyznaje, że już w czerwcu miała sygnały o podobnych praktykach, ale bezskuteczne prosiła o interwencję włoskie władze.
          Niestety sprawa jest trudna. Poszkodowani są przestraszeni (boją się zarówno o bezpieczeństwo swoje jak i bliskich w kraju) i nie chcą składać zeznań. A bez tego, winni nie zostaną ukarani bo nie będzie podstaw do postawienia im zarzutów. Tymczasem, Polakom – mimo iż pracowali nielegalnie – nie grożą z tego tytułu żadne konsekwencje. Wszystkie osoby, które przeżyły koszmar we Włoszech mogą zgłaszać się do komend policji w całej Polsce.

*  *  *

          O tym, że na południu Włoch działa międzynarodowa grupa przestępcza wykorzystująca pracowników z Europy Wschodniej wiadomo od dawna. Niestety, do tej pory policja bezradnie rozkładała ręce tłumacząc, że... problemu nie ma, a cała sprawa jest tak naprawdę wymysłem mediów. Na szczęście sytuacja się zmieniła. – W całych Włoszech jest jeszcze przynajmniej kilkanaście obozów podobnych do tego zlikwidowanego w Orta Nova – usłyszeliśmy w polskiej ambasadzie w Rzymie. – Z informacji uwolnionych Polaków wynika, że mogą panować w nich jeszcze gorsze warunki. Szacuje się, że przetrzymywanych, zastraszanych, bitych i zmuszanych do niewolniczej pracy może być około 20 tysięcy osób, z czego mniej więcej jedna trzecia to Polacy!

MarSo
 Jak Polacy trafiają do Włoch?
          Pisaliśmy o tym procederze już wielokrotnie na naszych łamach (szczególnie dużo latem ubiegłego roku i od tamtego czasu sytuacja wcale się nie zmieniła). Scenariusz zawsze jest taki sam. Zainteresowany znajduje ogłoszenie w gazecie, dzwoni pod podany w nim numer telefonu komórkowego i od pośrednika dowiaduje się, że czeka na nich świetna, dobrze płatna praca. Przy czym pracodawca nie wymaga niczego: ani doświadczenia, ani tym bardziej znajomości języka. Wyjazdy odbywają się dwa-trzy razy w tygodniu z różnych miast Polski: Gdańska, Krakowa, Torunia, Wrocławia, Szczecina, Katowic. Pośrednik twierdzi, że nie bierze żadnych opłat za załatwienie pracy. Wystarczy jedynie opłacić koszt podróży autokarem – ok. 600 złotych w jedną stronę. Często na miejscu okazuje się, ze trzeba dopłacić jakieś 150-200 euro. Inaczej można zostać pobitym i na pewno nie dostanie się pracy.


 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?