Strona główna » Włochy » Sezon na oszustów
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
17.06.2005r.

WŁOCHY | Co kilka dni wyjeżdżają busy i autokary wiozące setki Polaków w nieznane
Sezon na oszustów

W prasie pojawia się coraz więcej ogłoszeń oferujących wyjazd do pracy sezonowej we Włoszech. Niestety zdecydowana większość to oszustwa. Mimo, że proceder uprawiany jest od kilku lat, policja bezradnie rozkłada ręce.

          Najczęściej oferowana jest praca przy zbiorach, niekiedy w magazynach albo przetwórniach. Co bardziej pomysłowi pośrednicy dają kilka ogłoszeń z różnymi numerami telefonów. Prawda jest jednak taka, że wystarczy zadzwonić pod jeden z nich i już po kilku minutach rozmowy okazuje się, że pracować można także np. przy opiece nad osobami starszymi albo sprzątaniu. Pośrednik wymaga aby korzystać z jego przewoźnika.

Ten sam scenariusz

          Trzeba podać swoje dane, następnie zostaje się wpisanym na listę i umawiane jest miejsce spotkania (zwykle wyjazdy organizowane są z dużych miast na południu Polski). Nie ma oczywiście mowy o tym, żeby otrzymać bilet za przejazd. Płaci się bezpośrednio u kierowcy, który nie wystawia żadnego pokwitowania. Bywa, że pieniędzy nie zbiera kierowca, ale na jednym z parkingów po drodze, zawsze przed przekroczeniem granicy, podjeżdża osobowe auto, z którego wysiadają dobrze zbudowani panowie, ewentualnie kobieta w ich towarzystwie i kasują za przejazd. Podobnie jak w ubiegłym roku, taka „przyjemność” kosztuje około 600-700 złotych. Niektórzy oczekują także wpłacenia dodatkowych 100-150 euro na miejscu po rzekomym załatwieniu pracy. Z ubiegłorocznych doświadczeń wiemy jednak, że często żadna praca we Włoszech nie czeka, ale pośrednik i tak zbiera haracz. Ci, którzy mają więcej szczęścia, mają zajęcie, ale na warunkach daleko odbiegających od tych obiecanych.

Co na to policja?

          Bezradnie rozkłada ręce. – Samo przewożenie osób – jeśli ktoś posiada odpowiednią licencję i sprawny samochód – nie jest przestępstwem – usłyszeliśmy od pragnącego zachować anonimowość funkcjonariusza komendy policji w Katowicach. – Przeprowadzamy kontrole, ale zwykle, jeśli wykryjemy jakieś nieprawidłowości to są one na tyle niewielkie, że nie ma podstaw do zatrzymania dowodu rejestracyjnego i uniemożliwienia wyjazdu. W takich sytuacjach nakładamy jedynie mandaty karne.
          Niestety, ich wysokość jest niewspółmierna do zysków, jakie przewoźnicy mają z wywozu bezrobotnych Polaków do Włoch. Poza tym, coraz częściej zdarza się, że oszuści są bardzo dobrze przygotowani. Pośrednicy wynajmują busy lub autokary w legalnie działających firmach. W takiej sytuacji przewoźnik ma zwykle wszystkie niezbędne dokumenty w porządku. Jedyny zarzut, jaki można by mu postawić, to pobieranie pieniędzy (jeśli zrobił to kierowca) i niewystawianie biletów. Jest to jednak bardzo trudne, gdyż często pasażerowie w razie kontroli wypierają się, jakoby dawali jakiekolwiek pieniądze. – Ten proceder uprawiają naprawdę dobrze zorganizowane grupy, które mają doświadczenie i kontakty zarówno w Polsce, jak i we Włoszech – twierdzi policja. – Nawet, jeśli robimy większą akcję wymierzoną w oszustów (podobną do tej, jaką wspólnie z Komendą Wojewódzką Policji w Katowicach przeprowadziła w lipcu ubiegłego roku nasza redakcja – przyp. aut.), to i tak niewiele możemy zrobić. Procederem zajmują się te same osoby, które znają już z widzenia naszych funkcjonariuszy i bywa, że śmieją nam się w twarz. Prawda jest taka, że dopóki w Polsce nie zmieni się prawo, oszuści i cwaniacy będą bezkarnie naciągać zdesperowanych ludzi, którzy są gotowi uwierzyć w każdą bajeczkę, jeśli tylko ktoś obiecuje im upragnioną pracę.

Historia przewoźnika

          Pan Marek z Jasła od lat prowadzi firmę przewozową. Wynajmuje regularnie busy i autokary, które wożą ludzi z Polski na południe Włoch i z powrotem. – Ja absolutnie nie załatwiam pracy – zapewnia, niechętnie zgadzając się na rozmowę ze mną. Po chwili jednak rozkręca się i opowiada dalej. – Jestem tylko najmowany w celu przewiezienia ludzi. Podpisuję umowę ze zleceniodawcą, który mi płaci i nic mnie więcej nie obchodzi. Też mam rodzinę na utrzymaniu, a pieniądze nie śmierdzą. Nie robię nic niezgodnego z prawem. Mam wszystkie zezwolenia na prowadzenie działalności. Policja kontrolowała mnie wielokrotnie i nigdy nie postawiono mi żadnych zarzutów.

*  *  *

          Jeśli wybierasz się do pracy sezonowej we Włoszech, pamiętaj, że kraj ten wprowadził okresy przejściowe i aby podjąć legalną pracę, konieczne jest uzyskanie specjalnego zezwolenia. Nie wierz też pośrednikowi, który ukrywa się pod telefonem komórkowym, nawet, jeśli zbierając pieniądze pokazuje ci swoje dokumenty. Spisanie danych nic nie da, bo są one po prostu fałszywe. Nie łudź się, że ktoś od ręki załatwi ci legalną pracę. Nie ufaj pośrednikowi. Zanim zdecydujesz się na wyjazd, skontaktuj się bezpośrednio z pracodawcą.

Mariola Sobotko

 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?