Strona główna » Kraje pozostałe » Latem w kurorcie
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
14.06.2016r.

WIELKA BRYTANIA | Co zrobić, żeby zarobić?

Latem w kurorcie

Wakacje nad morzem, w eleganckim kurorcie to marzenie wielu. Jeśli chcesz połączyć pobyt latem na brytyjskim wybrzeżu z pracą, podpowiemy ci gdzie jej szukać. To już ostatni dzwonek na znalezienie pracy na tegoroczny sezon letni. Jeśli więc jesteś zdecydowany na wyjazd – nie zwlekaj dłużej!

Na brytyjskim wybrzeżu co roku odpoczywa około dwóch milionów turystów z całego kraju. Dwie trzecie z nich, wybiera się tam w lipcu i sierpniu. Jak się nietrudno domyślić, w tym okresie, kiedy miejscowa branża turystyczna przeżywa oblężenie, a przedsiębiorcy potrzebują dodatkowych miejsc do pracy. A to oznacza wakaty do obsadzenia przez chętnych na pracę typowo sezonową. Najwięcej pracowników potrzebnych jest w okresie od 15 czerwca do 15 września. Choć nie brakuje ofert dla osób gotowych podjąć pracę już w maju.

Kluczem do sukcesu w znalezieniu dobrej pracy wakacyjnej, jest wybór właściwego kurortu. Trzeba bowiem postawić na właściwe wybrzeże i jechać tam, gdzie zjeżdżają bogatsi turyści. Czekają tam wyższe zarobki i wyższe napiwki.

Północ czy Południe?
Zdecydowanie Południe – to tu usytuowane są znane w całej Europie prestiżowe kurorty Southampton, Newport, Plymouth czy Bournemouth. Spacerując po tamtejszych promenadach i marinach podziwiać można prawdziwe cacka – luksusowe samochody i jachty, którzy bogaci właściciele zdecydowali się spędzić na wybrzeżu ciepłe, letnie dni. A część swoich fortun zostawić w miejscowych hotelach, barach, restauracjach i lokalach rozrywkowych.

Gorzej jest z pracą na Północy – ofert co prawda nie brakuje, ale i chętnych jest dużo więcej, więc rozchodzą się niczym przysłowiowe świeże bułeczki. Druga sprawa, to niższy standard oferowanych usług, co bezpośrednio przekłada się na wysokość zarobków. Blackpool, Barrow-in-Furness, Bridlington, Clacton, Fleetwood, Great Yarmouth, Hasting, Hartlepool, Margate, Ramsgate, Ryde, Skegness, Seaham, South Sfields czy Sunderland – to znane wakacyjne miejscowości. Odwiedzane są jednak zwykle przez turystów z mniej zasobnymi portfelami niż te, jakie mają goście kurortów na południu. To z kolei oznacza także znacznie mniejsze napiwki.

Więksi i lepiej płacący pracodawcy wymagają najczęściej większego doświadczenia. Osoby, które nigdy nie pracowały w turystyce powinny raczej szukać ofert na najniższych stanowiskach i u mniejszych pracodawców. Niezależnie jednak od tego, na które wybrzeże postawisz, musisz znać angielski – na tyle dobrze, żeby porozumieć się z szefem, współpracownikami i gośćmi. Wygląda na to, że bezpowrotnie minęły czasy, kiedy można było znaleźć pracę na zmywaku nie znając w ogóle angielskiego. Takie oferty należą do rzadkości. A w obiektach o wyższym standardzie, od pracowników wymagany jest często nie tylko świetny angielski, ale także drugi język – niemiecki, francuski, rosyjski, hiszpański.

Praca (prawie) dla każdego
Praca w kurortach ma to do siebie, że potrzebni tam są w sezonie dodatkowi pracownicy w każdej możliwej branży. Począwszy od kierowców, poprzez personel medyczny (wiele ośrodków ma do dyspozycji swoich gości własne pielęgniarki czy lekarza pierwszego kontaktu), przez masażystów i kosmetyczki w salonach i ośrodkach SPA. Najwięcej ofert jest jednak dla pracowników branży hotelarsko-gastronomicznej: kucharzy i ich pomocników, kelnerów, barmanów, szeroko pojętego personelu sprzątającego, pokojówek czy recepcjonistów.

Potrzeba także animatorów czasu wolnego (zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych), ratowników wodnych, trenerów prowadzących zajęcia sportowe dla gości, sprzedawców (zarówno do większych sklepów, butików czy do obwoźnych wózków z jedzeniem i napojami lub pamiątkami), a także tzw. naganiaczy i osób roznoszących ulotki, a także bileterów. Okazuje się, że za dość lukratywną posadę uważane są prace związane z opieką nad dziećmi. Tu średnia stawka godzinowa waha się w granicach 10 Ł – rodzice spędzający urlop ze swoimi pociechami, gotowi są dobrze zapłacić za chwile relaksu bez dzieci. Jednocześnie mając pewność, że maluchy są pod doskonałą opieką, nie nudzą się i świetnie się bawią. Stąd tak duże zapotrzebowanie na kreatywnych opiekunów, których zatrudniają już nie tylko duże hotele czy rodzinne ośrodki wypoczynkowe. Współpracuje z nimi także wiele mniejszych pensjonatów.

Szansę na zarobek w kurortach mają także artyści – zarówno uliczni, jak i ci, którzy dostaną kontrakt w jednym z wielu ośrodków wypoczynkowych czy hoteli oferujących gościom program rozrywkowy. I o ile w przypadku członków zespołów, można mówić o stałym wynagrodzeniu (stawki zwykle zaczynają się od 8 Ł za godzinę), to uliczni artyści muszą liczyć się z tym, że ich zarobki są w zasadzie nieprzewidywalne. Ci, którzy próbowali swoich sił w tym fachu przekonują, że można w ciągu godziny zebrać 10, ale i 60. Tyle, że nigdy nie wiadomo, czy pogoda okaże się łaskawa i będzie można zaprezentować swoje show przed spacerującymi turystami. Nikt nie zagwarantuje nam 8 godzin pracy dziennie, przez 5 czy 6 dni w tygodniu.

Gastronomia i hotelarstwo – to dwie branże, w których najłatwiej znaleźć zatrudnienie. Pierwsze oferty sezonowe dotyczą pracy już od kwietnia-maja. Zależnie od miejsca i standardu restauracji, kucharze mogą liczyć na stawki godzinowe od 8 nawet do 17 Ł. Szefowie kuchni w ekskluzywnych restauracjach eleganckich hoteli zarabiają jeszcze więcej.

Najniższe stawki oferowane są zwykle pokojówkom, barmanom i kelnerkom. Zwykle ciężko znaleźć ofertę ze stawką wyższą niż ustawowe minimum – zwłaszcza jeśli mowa o typowej pracy sezonowej. Wyjątek stanowi w zasadzie jedynie personel, który na tych stanowiskach zatrudniany jest w eleganckich lokalach o najwyższym standardzie. Tam stawki godzinowe oscylują w granicach 9-11 Ł za godzinę. O ile pokojówki raczej nie mogą liczyć na dodatkowe pieniądze, to już barmani czy kelnerki jak najbardziej. Napiwki – to coś, na co każde z nich liczy, bo ci, którzy już w tych zawodach pracowali dobrze wiedzą, że można w ten sposób zarobić drugą pensję, albo nawet więcej. Warto jednak – zanim podejmie się pracę – zasięgnąć języka, jaka w danym lokalu panuje „polityka napiwkowa”. Pieniądze trafiają w całości do osoby, która je otrzymała od klienta, czy do wspólnej puli i są dzielone równo przez cały personel. To może mieć istotne znaczenie w momencie odbierania wynagrodzenia.

Szukamy pracy
Metod jest kilka – która okaże się najlepsza dla ciebie? Sam musisz zdecydować. W przypadku pracy w turystyce, dobrym pomysłem może być skorzystanie z… przewodników. Tam bowiem znajdziesz wszystkie polecane turystom atrakcje, lokale gastronomiczne, hotele i pensjonaty. Na stronach internetowych większości z nich znajdziesz zakładkę z informacjami o dostępnych wakatach czy zasadach prowadzenia rekrutacji (jobs, careers, vacancy, recrutation).

Warto przeglądać także strony internetowe lokalnych gazet i portali informacyjnych, bo tam pojawia się sporo ofert, głównie od mniejszych pracodawców. Ci, którzy potrzebują większą liczbę pracowników, często zlecają przeprowadzenie rekrutacji miejscowym agencjom zatrudnienia. Nie omijaj także urzędów pracy (także polskich, gdzie oferty trafiają w ramach sieci EURES).

I jeszcze jedna istotna sprawa – przeglądając oferty i porównując je ze sobą, zwróć uwagę nie tylko na wysokość wynagrodzenia, ale także na to co dodatkowo oferuje pracodawca. Często bowiem zapewniają oni zakwaterowanie lub wyżywienie (zwykle w godzinach pracy, z wyjątkiem tzw. resortów, gdzie proponowane są trzy posiłki dziennie). I tu ważna rzecz – czy te dodatkowe „usługi” są na koszt pracodawcy, czy odciąga on za nie pracownikowi z pensji. Jeśli tak, istotna jest wysokość tych potrąceń. Warto zatem wszystko przeliczyć. Niejednokrotnie bowiem oferta z niższą stawką – ale z zakwaterowaniem i przynajmniej częściowym wyżywieniem – jest atrakcyjniejsza niż ta, gdzie proponowane są wyższe zarobki, ale o wszystko pracownik musi zadbać sam.

***
Pamiętaj, że w sezonie raczej ciężko jest zmienić pracę. Dlatego bardzo ważne jest to, co wybierzesz już w tej chwili. I nie zwlekaj – mimo, że ofert nie brakuje, to z każdym dniem przybywa chętnych, więc im później, tym mniejsze szanse na znalezienie tej najlepszej pracy wakacyjnej.

Mariola Sobotko


 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?