Strona główna » Włochy » Polak zabił Polaka
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
20.07.2005r.

WŁOCHY | Krwawe „wakacje”
Polak zabił Polaka

40-letni Czesław Jarzyna został znaleziony martwy rankiem 15 maja w Lucera koło Foggii, w opuszczonym domu dróżnika przy ulicy Apullo Sannitica. Według ustaleń policji z Foggii, ofiara i trzech innych Polaków mieszkali tam od miesiąca.

          Pracowali w okolicy na plantacjach. Feralnego dnia, w sobotę wieczorem, upili się i doszło między nimi do kolejnej kłótni. Nieformalny szef tej grupy, Czesław Jarzyna miał w zwyczaju karać opornych rodaków noclegiem pod gołym niebem. Tak też miało się stać tego wieczora, a los padł na Zbigniewa L.
          Nie wiadomo w jakich okolicznościach doszło do samego zabójstwa. Czy była bójka, czy też Czesław Jarzyna został zamordowany w czasie snu. W każdym bądź razie, ciało znaleziono na łóżku, w kałuży krwi.
          Z relacji włoskiej policji wynika, że początkowo całą winę za zdarzenie Zbigniew L. i jego koledzy chcieli przerzucić na dwóch Rosjan, których opisali jako postawnych, wysokich blondynów. Policjanci jednak nie dali wiary tej wersji wydarzeń i zaczęli szukać narzędzia zbrodni. Specjalnie wezwali straż pożarną, aby wypompować wodę ze studni. Tam, na dnie znaleźli motykę, która okazała się poszukiwanym dowodem w sprawie. Ponoć, gdy Zbigniew L. zobaczył ową motykę przyznał się do zbrodni.
          Podczas policyjnego przesłuchania, Zbigniew L. oświadczył, że zamordowany był nieformalnym szefem większej grupy Polaków pracującej na okolicznych plantacjach. Załatwiał im pracę, ale w zamian pobierał haracz. Kto mu nie chciał płacić, tracił robotę i ryzykował pobiciem. Innym, często stosowanym rodzajem kary, był właśnie nocleg pod gołym niebem.
          Czesław Jarzyna przebywa obecnie w areszcie w Foggii. Czeka go proces i z pewnością długoletni wyrok. Nie jest to pierwsza – ani zapewne ostatnia – kryminalna sprawa z udziałem Polaków, z jaką ma do czynienia włoska policja. Złą sławą słyną szczególnie okolice Foggii.
          Uwaga: Nasza redakcja prosi o kontakt osoby, które znały Czesława Jarzynę lub Zbigniewa L.

Józef Leszczyński

          W następnym numerze opublikujemy materiał o fatalnych warunkach życia i pracy na plantacjach w południowych Włoszech, gdzie najczęściej trafiają Polacy. O sprawie zabójstwa w Lucera, będziemy pisać w kolejnych wydaniach „Pracy i Nauki”.

 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?