Strona główna » Na zbiory do Niemiec » Na zbiory do Niemiec
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
Sonda
Jeśli USA zniosą wizy dla Polaków czy będziesz zainteresowany pracą w tym kraju?

6.05.2005r.

Przewodnik

Na zbiory do Niemiec

          Co roku 300 tysięcy Polaków pomaga niemieckim bauerom w zbieraniu plonów. Poniżej przedstawiamy obszerny opis tego co i gdzie zbierają. Jeśli szukasz pracy właśnie w Niemczech, do tego latem i koniecznie w rolnictwie, zacznij od lektury naszego przewodnika. 
          W Niemczech sałatę, pomidory, ogórki, kapustę, truskawki – podobnie jak u nas – uprawia się wszędzie. Ale Polacy, którzy zajmują się ich zbiorem jadą tylko do wybranych regionów – tam, gdzie są uprawiane na przemysłową skalę. Największe plantacje kapusty czy pomidorów mają po kilkaset hektarów. Są to prawdziwe fabryki żywności.

Ogórki, pomidory …
          Wielkie uprawy warzyw to domena zachodnich landów. Na przedstawionej poniżej mapie pokazujemy regiony największych skupisk dużych plantacji. Niemieckim „warzywniakiem” numer jeden są niewątpliwie okolice Mannheim i Ludwigshafen. Tylko tutaj, według oficjalnych statystyk, co roku przyjeżdża do pracy na roli ponad 10 tysięcy Polaków. Kolejne regiony – pod względem liczby miejsc pracy sezonowej – zajmują: Darmstadt, Landshut, Freiburg, Mainz (Moguncja), Ravensburg, Bonn, Nienburg, Vechta
 i Wesel. Ostatnie na tej liście – położone na północny-zachód od Zagłębia Rury – Wesel, w sezonie 2003/2004 gościło około 4,5 tysiąca pracowników Polski. 
          Nasza mapa pokazuje tylko największe skupiska upraw warzyw. Mniejsze plantacje można spotkać praktycznie wokół wszystkich dużych miast. Dobrym przewodnikiem do wyszukania konkretnych adresów mogą być nasze ogłoszenia drobne z Niemiec (działy rolnictwo i ogrodnictwo). Jeśli pojawiają się tam adresy z podobnymi numerami kodów pocztowych lub numerami kierunkowymi telefonów, to znak, że chodzi o rolnicze zagłębia pracy sezonowej. Terminy zbiorów są zbieżne z polskimi. A więc jeśli wybieramy się na truskawki, to w czerwcu, a na kapustę – w sierpniu.

Na winobranie
          Niemieckie wina nie mają takiej sławy jak francuskie, ale pracując przy zbiorach winogron można zarobić równie dobrze jak we Francji, a niekiedy nawet lepiej. Najwięcej winnic znajduje się w południowo-zachodnich landach. Na mapie pokazaliśmy główne regiony upraw. Najbogatszy w winnice jest region Rheinhessen położony na południe od Mainz. Winogrona uprawia się tutaj na 24 tysiącach hektarów. Drugi co do wielkości jest region Rheinpfalz, jeszcze dalej na południe od Mainz, z winnymi plantacjami na obszarze 22 tysięcy  hektarów. Następne w kolejności to:
Baden – 14 tys. ha,
Mosel Saar Ruwer – 12 tys. ha,
Württemberg – 8600 ha,
Nahe – 4400 ha,
Franken – 4300 ha,
Rheingau – 2900 ha,
Mittelrhein – 800 ha,
AHR – 400 ha,
Hessische Bergstrasse – 400 ha.
          Prace w winnicach zaczynają się zwykle we wrześniu. Bywa, że nieco wcześniej albo później, bo wiele zależy od pogody. Mało się słyszy o Polakach, którzy regularnie jeździliby do Badenii na zbieranie winogron. Tak, jakby wszyscy od razu jechali wprost do Francji. Być może do niemieckich winnic zniechęca ich procedura załatwiania pracy, taka sama jak przy innych robotach sezonowych. Tymczasem, we Francji do winobrania przyjmują niemal każdego, a zezwolenia wydawane są od ręki.  To wszystko nie oznacza jednak, że o niemieckich winnicach należy zapomnieć. Może czekają tam właśnie na pracowitych Polaków, a o zezwolenie wcale nie będą pytać?

Na szparagi
          Barbara Dietz z Osteuropa Institut w Monachium opracowała studium na temat polskich pracowników sezonowych w Niemczech. W rozdziale poświęconym szparagom stwierdza, że niemal wszystkie niemieckie szparagi są zbierane przez Polaków. Przytacza tam też opinie niemieckich plantatorów, którzy nie mogą nachwalić się pracownikami z Polski.  Ponoć nasi rodacy zbierają szparagi trzy razy szybciej niż przeciętny Niemiec, a do tego nie czynią żadnych szkód w uprawach.
          Apetyt Niemców na szparagi rośnie z roku na rok. Rośnie też powierzchnia upraw. 10 lat temu przeznaczano na nią 10 tysięcy hektarów, gdy obecnie prawie 15 tysięcy. Coraz więcej upraw znajduje się pod folią, dzięki czemu można przyspieszyć i jednocześnie wydłużyć okres zbiorów. Prace przy szparagach zaczynają się już w kwietniu. W Niemczech najwięcej ich uprawia się w dwóch regionach:
– północnym – ciągnie się od Brunszwiku, przez Hannover, Osnabrück, Münster i dalej na północ, aż do Morza Północnego;
– południowym – obejmuje Schrobenhausen (Bawaria), Schwetzingen (koło Mannheim), Darmstadt i Ingelheim (koło Mainz). 

Na chmiel
          Uprawy chmielu zajmują w Niemczech około 20 tysięcy hektarów. Taki poziom utrzymuje się od 10 lat. Aż ¾ tej powierzchni znajduje się w rejonie Hallertau, na północ od Monachium. Drugie, największe chmielowe zagłębie (ale 10 razy mniejsze niż Hallertau) to – położone nad Jeziorem Bodeńskim – Tettnang. Ponad 1000 hektarów chmielu uprawia się także w Turyngii. Leżące niedaleko Norymbergi – Spalt i Hersbruck, to już poletka tylko po kilkaset hektarów. 
          W krajowych urzędach pracy raczej nie spotyka się ofert z niemieckich plantacji chmielu. Wiemy jednak, że wielu Polaków systematycznie jeździ na bawarski chmiel, ale – jak należy przypuszczać – zwykle pracują tam nielegalnie. Krążą legendy o ich bajońskich zarobkach. Może dlatego trudno od nich wydobyć adresy pracodawców. Strzegą ich jak oka w głowie.

Na jabłka, wiśnie i czereśnie   
          Niemcy są bardzo dokładni. Policzyli nawet ile rośnie u nich różnych, owocowych drzew. I tak: jabłoni mają 64 miliony, czereśni 18 milionów, a wiśni 29 milionów.
          Najbliżej Polski większe połacie sadów znajdują się rejonie Havelland, na zachód od Berlina. Różnymi drzewami obsadzono tam 1750 hektarów, z czego 680 zajmują jabłonie, 240 wiśnie, a 530 hektarów czereśnie. Ostatnie z wymienionych stanowią 10 procent ogółu niemieckich sadów czereśniowych.
 Dawniej Altes Land, a dzisiaj Niederelbe – tak nazywa się region leżący na północny-zachód od Hamburga, pomiędzy Buxtehude i Stade. Tutaj, wzdłuż południowego brzegu Łaby, rozciąga się kraina z największą w Niemczech powierzchnią obsadzoną sadami; 11 tysięcy hektarów, 1200 specjalistycznych gospodarstw. Dominują jabłonie, ale są też sady z czereśniami, wiśniami, gruszami i śliwami. Ten rejon znany jest też z wielu dużych plantacji truskawek, które uprawia się tutaj łącznie na obszarze 700 hektarów. 
          Kto lubi zrywać jabłka powinien się wybrać nad Jezioro Bodeńskie, gdzie w okolicach Birnau, Apflau i Nussdorf znajduje się drugie co do wielkości skupisko sadów. Najwięcej – bo aż na 8000 hektarów – rośnie tam jabłoni. 
          Z kolei amatorzy zrywania czereśni najłatwiej znajdą pracę w trójkącie Norymberga-Bamberg-Bayreuth. Produkuje się tutaj rocznie do 80 tysięcy ton tych owoców. Co czwarta niemiecka czereśnia pochodzi właśnie z okolic Norymbergi.

*  *  *

          Owoce w Niemczech dojrzewają w podobnym czasie jak w Polsce. Za zrywanie płaci się wg systemu akordowego, czyli zależnie od wydajności. Życzymy owocnych zbiorów!

Józef Leszczyński

          Uwaga: W najbliższych wydaniach zamieścimy adresy największych, niemieckich plantatorów i sadowników. Tam będziesz mógł wysłać swoje podanie o pracę, albo pojechać i na miejscu zapytać o wolne miejsca.

Mapa 1.  Największe niemieckie zagłębie sadownicze i warzywnicze.


Mapa 2. Plantacje szpraragów.


Mapa 3. Największe skupiska winnic w Niemczech.


 

Porady prawne
Forum dyskusyjne
Ostatni wpis:
z kategoti? T w rolnictwie »

Tematy na forum:
praca w Niemczech »
praca we Włoszech »
praca we Francji »
praca w Holandii »
praca w Skandynawii »
praca w innych krajach »
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy