Strona główna » Holandia » Nowy "Polenhotel" w Rotterdamie
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
28.03.2014r.
Polacy zakwaterowani w holenderskich hotelach pracowniczych płacą za łóżko 300-350 euro na miesiąc HOLANDIA | Zakwaterowanie dla Polaków

Nowy "Polenhotel" w Rotterdamie

W byłym domu dla uchodźców, w dzielnicy Vreewijk w Rotterdamie, otwarto nowy hotel robotniczy dla Polaków pracujących w Holandii. Zamieszka w nim 250-300 robotników, głównie imigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej.

Nowy obiekt, określany jako polski hotel "Polenhotel", to budynek dawnego centrum dla azylantów Zuiderparkhotel mieszczący się przy ulicy Dordtsestraatweg 285 w Rotterdamie. Jest on w stanie pomieścić nawet trzystu imigrantów zarobkowych. W hotelu oprócz Polaków zamieszkają też Węgrzy. Jego powstanie ogłoszono w 2013 roku i mimo protestów wielu mieszkańców rozpoczął działalność na początku 2014 roku.

Konieczne zameldowanie
Zaadoptowany na potrzeby hotelu budynek stwarza dogodne warunki mieszkaniowe. W każdym pokoju znajduje się łazienka i telewizor. Do dyspozycji mieszkańców są też kuchnia i duża świetlica. Lokatorzy będą mogli korzystać ze znajdującej się na terenie hotelu siłowni. Z myślą o imigrantach przygotowano kurs języka niderlandzkiego. Jednym z warunków umożliwiających zamieszkanie w hotelu jest zameldowanie na terenie gminy. Wiązać się to będzie z odprowadzaniem podatków i posiadaniem legalnej pracy. Polacy zakwaterowani w takich kompleksach płacą za łóżko 300-350 euro na miesiąc, czyli 75-90 euro tygodniowo.

Na powstaniu hotelu szczególnie zależało władzom Rotterdamu. – W naszym mieście mieszka około 50 tys. imigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej. Większość z nich ma problemy z nieuczciwymi pracodawcami i pośrednikami wynajmu nieruchomości – mówi Hamit Karakus, radny miasta. – Ci ostatni, żerując na ich niewiedzy i wykorzystując nieznajomość języka, kwaterują imigrantów w ciasnych, śmierdzących i niszczejących pokojach w najgorszych dzielnicach miasta, za które każą sobie płacić astronomiczne sumy. Jednym ze sposobów na ograniczenie tego zjawiska jest budowa hoteli robotniczych dla zagranicznych pracowników.

Będą pić i hałasować
Troski o los imigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej nie podzielają mieszkańcy dzielnicy Vreewijk, na terenie której mieści się nowopowstały hotel. Wraz z przybyciem Polaków obawiają się pijaństwa, alkoholowych libacji i wzmożonego hałasu. – To co się dzieje w naszej dzielnicy to istny skandal – żalą się mieszkańcy. – Nikt nas nawet nie pytał o zdanie. Wszystko narzucono nam z góry. To niepojęte by w jednym budynku zakwaterować trzystu imigrantów. Na pewno będą pić i hałasować.

Władze miasta robią wszystko aby rozwiać te obawy. Polacy zakwaterowani w hotelu będą musieli stosować się do ściśle określonych zasad mających na celu utrzymanie porządku i spokoju w budynku. W pierwszej kolejności wiązać się to będzie z koniecznością przestrzegania ciszy nocnej (od godziny 22.00) i zakazem nadużywania alkoholu. Osoby niestosujące się do tych reguł otrzymają natychmiastowe ostrzeżenie. Za zakłócanie spokoju grozić będzie eksmisja. Już popełnienie drugiego wykroczenia może skutkować wyrzuceniem z hotelu.

Takich hoteli jest więcej
Hotel robotniczy w Rotterdamie to nie pierwszy tego typu obiekt powstały z myślą o polskich imigrantach pracujących w Holandii. W Wateringen – na przedmieściach Hagi – funkcjonuje duży hotel pracowniczy przeznaczony wyłącznie dla Polaków. Obiekt ten należy do Groenflex, jednej z największych agencji w Holandii, która ma też swoje przedstawicielstwa nad Wisłą. Za jej pośrednictwem nasi rodacy znajdują pracę głównie na plantacjach oraz przy uprawach szklarniowych. Hotel użyczany jest naszym rodakom nieodpłatnie. W zaadaptowanym na hotel budynku dawnego biurowca może zamieszkać jednocześnie 320 osób. Każdy pokój jest przeznaczony dla trzech-czterech osób i ma własny aneks kuchenny oraz łazienkę. Jest też telewizja satelitarna, a nawet internet. Na piętrach znajdują się pomieszczenia do wspólnego wykorzystania, np. pralnie. Na parterze znajduje się duża stołówka oraz klub z telewizją i stołami do bilardu.

Także w Holandii, również na potrzeby polskich imigrantów, zbudowano pierwszy w Europie hotel kontenerowy. Powstał on pod koniec 2008 roku w parku na terenie przemysłowym Bergwijkpark w Diemen-Zuid. Zamieszkali w nim Polacy zatrudnieni w okolicach Amsterdamu. Kompleks składał się ze 130 kontenerowych mieszkań, których powierzchnia była dużo większa od pomieszczeń hotelowych, w których dotychczas mieszkali nasi rodacy. Każde z nich posiadało własną kuchnię, toaletę, prysznic, sypialnie, pokój stołowy oraz balkon.

O hotelach robotniczych dla Polaków myślą też władze mniejszych gmin w Holandii. Pomysł budowy takiego obiektu pojawił się niedawno w niewielkiej miejscowości Bant w prowincji Flevoland. Ma on stanowić odpowiedź na coraz większe problemy ze znalezieniem zakwaterowania dla polskich imigrantów. Nasi rodacy osiedlani są często w opustoszałych i wymagających remontu budynkach. Wielu mieszka w domkach kempingowych, dobudówkach przy szklarniach czy na strychach starych budynków. Plany związane z budową nowego obiektu wzbudziły już sprzeciw ze strony miejscowej ludności. Taki hotel dla wielu Holendrów kojarzy się przeważnie z hałasem, libacjami i bójkami. Miejscowi nie tylko boją się polskich „sezonowców”, ale obwiniają ich także o zwiększoną ilość włamań i kradzieży.
Maciej Sibilak

 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?