Strona główna » Niemcy » Zasiłkowe kombinacje
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
2.12.2005r.

Zasiłkowe kombinacje
          U pewnego rolnika w Bawarii, który regularnie zatrudnia dużą grupę Polaków, wszyscy nowi pracownicy muszą składać akty urodzenia swoich dzieci. Nikt nie wie po co, w jakim celu i co dalej dzieje się z tymi aktami. Nikt nie odważył się wprost zapytać. Pozostają tylko domysły.
          Bardzo możliwe, że chodzi tutaj o Kindergeld, czyli zasiłki na dzieci. Tylko, że żaden z zatrudnionym w tym gospodarstwie Polaków owego zasiłku jeszcze nie dostał. Niektórzy z nich podejrzewają, że szef znanym tylko sobie sposobem załatwia owe zasiłki, ale wszystkie pieniądze zgarnia do własnej kieszeni. 
          Jeśli tak się rzeczy faktycznie mają, to ów Niemiec nieźle się obławia. Niemieckie zasiłki są bowiem dość wysokie. Za pierwsze i drugie dziecko należy się 154 euro, a za trzecie i kolejne po 179 euro. Jeśli ktoś zostawił w domu piątkę pociech i tyle dostarczył owemu Helmutowi aktów urodzenia, to przechodzi mu bokiem 835 euro miesięcznie. To przecież tyle, co druga pensja!
          Gwoli jasności. Kindergeld nie przysługuje z urzędu wszystkim, którzy podpiszą z niemieckim bauerem umowę o pracę. Istotne jest czy zostaliśmy objęci pełnym ubezpieczeniem. Jeśli pracujemy nie dłużej niż dwa miesiące to zwykle opłacane jest tylko ubezpieczenie wypadkowe, a pozostałe składki na zasadzie dobrej woli pracodawcy. Dopiero przy kontraktach trwających ponad dwa miesiące mamy prawo do pełnej ochrony socjalnej i tym samy do upomnienia się o zasiłek na dzieci, które zostały w kraju. Wcześniej jednak musimy formalnie zrezygnować z zasiłku, jaki na dzieci pobieramy w Polsce.
          Ten same problemy z zasiłkami na dzieci mają Polacy, którzy pracują w Holandii. Tam też wielu naszych rodaków nie wie o należnych im świadczeniach. Sprawa jest tym bardziej warta nagłośnienia, że holenderskie zasiłki są jeszcze wyższe niż w niemieckie. Holendrzy na pierwsze dziecko dają 252 euro, na drugie 285, na trzecie 295, i tak coraz więcej za każde kolejne, aż do prawie 400 euro za dziesiąte! Te pieniądze często nam przepadają. Nie powinniśmy na to pozwalać.
          Niebawem, bo 10 grudnia, odbędzie się pierwszy, krajowy zjazd Związku Pracowników Sezonowych. Będą tam poruszane między innymi takie problemy jak opisany powyżej. Więcej informacji na temat zjazdu na stronach 5 i 21.

Zbigniew Greźlikowski
redaktor naczelny


 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?