Strona główna » Kraje pozostałe » Szwajcarskie truskawki jednak poza kontrolą
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
14.06.2012r.
Barbara Schwab-Züger nie boi się sama zasiadać za kierownicą ciągnika.

Szwajcarskie truskawki jednak poza kontrolą

BERNO | Rząd w Bernie przywrócił kontyngenty dotyczące ilości wydawanych zezwoleń na pracę. Ograniczenia będą obowiązywały przez rok (do końca kwietnia 2013 roku), ale mogą zostać potem przedłużone o kolejny rok (maksymalnie do końca kwietnia 2014 roku). Nowe obostrzenia nie są jednak dotkliwe dla Polaków, którzy pracują w tym alpejskim kraju np. przy zbiorze truskawek. Chodzi tu bowiem wyłącznie o zezwolenia wydawane na dłuższe okresy zatrudnienia, na rok i dłużej.

Kontyngenty które regulowały liczbę zezwoleń wydawanych obywatelom z naszej części unijnej Europy obowiązywały przez wiele lat. W 2011 roku limit długoterminowych zezwoleń wynosił 3 tys. zezwoleń, ale po raz kolejny nie został w pełni wykorzystany. Pewnie dlatego Szwajcarzy tak łatwo, gdy Niemcy i Austria zniosły swoje ograniczenia w maju 2012 roku, także przystali na pełne uwolnienie rynku pracy. Jednak przez kolejne 12 miesięcy liczba Europejczyków ze wschodniej Europy (chodzi tu głównie o naszych rodaków) którzy wystąpili o długoterminowe zatrudnienie uległa znacznemu zwiększeniu, do 6 tysięcy. Ten fakt, ale w jeszcze w większej mierze narastające w Szwajcarii nastroje antyimigranckie, sprawiły że władze w Bernie postanowiły przypodobać się opinii publicznej i przywrócić kontyngenty. Limit na okres od 1 maja 2012 roku do końca kwietnia 2013 roku wynosi 2180 zezwoleń.

Taka reakcja szwajcarskich władz może zdziwić, szczególnie że od lat jest to kraj który z ochotą korzystał z pomocy cudzoziemskich pracowników. Na 7,8 mln ogółu mieszkańców aż 1,2 miliona to nie-Szwajcarzy, tylko przybysze z biedniejszych krajów Unii oraz uciekinierzy z Afryki i Azji, słowem mieszkanka narodowa z całego świata.

Polacy znajdują zatrudnienie w Szwajcarii przede wszystkim sezonowo, przy zbiorach. Dla nich nic się nie zmienia, bo na krótkoterminowy kontrakt nie są wymagane żadne zezwolenia. O wypowiedź w tej sprawie zwróciliśmy się do Barbary Schwab-Züger, właścicielki dużej plantacji truskawek niedaleko Berna, która od lat zatrudnia Polaków: – Owszem, słyszałam o ponownym wprowadzeniu kontyngentów. Skoro taka jest decyzja rządu, to trzeba jej się podporządkować. Dla mnie nowe ograniczenia nie mają jednak żadnego znaczenia. U nas kontrakty opiewają zwykle na 6-8, a maksymalnie na 12 tygodni. Ci z Polaków, którzy pracowali u mnie w poprzednich sezonach, teraz znowu bez problemu mogą liczyć na zatrudnienie.

O plantacji Barbary Schwab-Züger pisaliśmy już w zeszłym roku. To tu właśnie zatrudniona Izabela Sowińska, która mieszka pod Lublinem, wyrabiała rekordowe normy, dzięki czemu przy zbiorze truskawek zarabiała, w przeliczeniu, około 800 zł dziennie. Pisały o niej szwajcarskie gazety. W tym roku pracowita Polska znowu pojawi się na plantacji pod Bernem.
Zbigniew Greźlikowski

 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?