Strona główna » Europa » Kokosy na choinkach
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
30.11.2010r.
Polacy stanowią 80 proc. wszystkich pracowników zatrudnionych w duńskich szkółkachDANIA | Praca dla Polaków

Kokosy na choinkach

Każdego roku przy ścinaniu świątecznych drzewek w Danii pracuje wielu Polaków. Nasi rodacy zarabiają tam około 120 koron na godzinę. Znalezienie takiego zajęcia nie jest trudne, trzeba to jednak zrobić na własną rękę.

Pracy przy ścinaniu choinek nie załatwisz z ogłoszenia, ani za pośrednictwem urzędu pracy. Większość Polaków zatrudnionych w duńskich szkółkach leśnych to osoby, które znalazły to zajęcie będąc już na miejscu. Duńczykom wygodniej zatrudniać jest ludzi zgłaszających się do nich bezpośrednio i gotowych do pracy od zaraz. Nie muszą ogłaszać naboru w prasie, internecie, ani tym bardziej szukać pracowników za granicą.
   
Najwięcej szkółek leśnych w Danii znajduje się na Półwyspie Jutlandzkim w okolicach Odensy, Vejle, Albort, Arhus. Największa z nich – Majland, mieści się w miejscowości Sonder Omme niedaleko Grindsted. W szczycie sezonu pracuje tam nawet do 200 osób. Większość z nich to Polacy. Nasi rodacy stanowią często 80 proc. spośród wszystkich osób zatrudnionych w duńskich szkółkach leśnych. Pozostałe 20 proc. to Litwini i Duńczycy. W przeciętnej plantesskole w Danii pracuje 20-50 osób.

120 koron na godzinę
W zależności od rodzaju wykonywanego zajęcia, praca w szkółkach leśnych wynagradzana jest w systemie akordowym lub godzinowym. O stawkach osób zatrudnionych przy ścinaniu choinek krążą w Polsce legendy. Mówi się nawet o 25 euro na godzinę. – Takie pieniądze można było faktycznie zarobić, ale kilka lat temu. Teraz wygląda to zupełnie inaczej – mówi Janusz, który w duńskich szkółkach pracuje już od 5 lat – Wszystko przez Litwinów, którzy z każdym rokiem godzą się pracować za coraz niższe stawki. Kiedyś Duńczycy płacili więcej, ale wtedy mieli też większe kłopoty ze znalezieniem pracowników.
   
Osoby wyjeżdżające do takiej pracy po raz pierwszy muszą się liczyć z tym, że nie zarobią od razu wielkich pieniędzy. Na początek mogą dostać najniższą stawkę, która wynosi około 104 koron na godzinę. Znaczniej więcej, bo w granicach 120 koron można zarobić w akordzie. Wszystko zależy od tego, jaką pracę przyjdzie wykonywać.
   
Wyrywanie, przesadzanie, pakowanie i sortowanie drzewek wynagradzane jest według z góry określonej stawki. Do najlepiej opłacanych zajęć w akordzie należy praca przy ścinaniu choinek i gałęzi. Te ostatnie składa się w tzw. „bundy”. Każdą taką wiązkę trzeba wcześniej zważyć, nie może mieć więcej niż 5,5 kg. Zajęcie to wykonywane jest najczęściej w 3-osobowych grupach. Jedni ścinają gałęzie, drudzy zajmują się ich zbieraniem i składaniem.

Przez cały rok
Praca w duńskich szkółkach leśnych trwa praktycznie przez cały rok. Zapotrzebowanie na pracowników w sezonie jesienno-zimowym wzrasta na początku października, a kończy się gdzieś w połowie grudnia. Im bliżej świąt tym ruch w ich interesie staje się coraz większy. Praca w lesie i na plantacjach choinek do łatwych nie należy. Towarzyszą jej niskie temperatury oraz opady deszczu i śniegu. Dlatego jest to głównie zajęcie dla mężczyzn. Kobiety zatrudniane są najczęściej w halach, przy sortowaniu i pakowaniu drzewek oraz gałązek.
   
Późna zima to czas porządków i napraw. Wiosną zaczyna się już wyrywanie i sadzenie małych drzewek. To dobry okres na szukanie pracy. Lato to czas przerzedzania i pielenia malutkich sadzonek, których wielkość nie przekracza 3 cm. To najlepsza i najbardziej przyjemna praca fizyczna w szkółce.

Na własną rękę
Najlepszym sposobem na znalezienie zajęcia przy ścinaniu drzewek jest zdobycie namiarów na szkółki leśne i wyjazd do Danii na własną rękę. Adresy choinkowych plantacji znajdziesz m. in. na stronie www.ps-xmastree.dk/FindProducent.aspx. Jest tam interaktywna mapka z wyszczególnionymi regionami, na które można kliknąć. Po uaktywnieniu jednego z nich wyświetli się lista z producentami drzewek. Adresy szkółek leśnych znajdziesz też na stronie www.europages.com. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło: „szkółki leśne” i z menu po lewej stronie (sortowanie przedsiębiorców według krajów) wybrać Danię. Dzięki takim namiarom pracę w duńskich plantesskole znalazł Janusz. – Na drzewka do Danii jeżdżę już od pięciu lat. Pracy szukam samodzielnie. Jeżdżę od szkółki do szkółki wykorzystując adresy znalezione w internecie – mówi Polak. – Do Danii najlepiej pojechać na własną rękę, swoim autem we dwie osoby. Jest zawsze raźniej, a po za tym dzięki temu można zmniejszyć koszty zakwaterowania i dojazdu do pracy.

Unikajcie polskich pośredników
Podczas szukania zajęcia na miejscu trzeba mieć oczy szeroko otwarte i mocno wytężony słuch. – Sygnałem wskazującym na to, że gdzieś w okolicy znajduje się szkółka jest dźwięk klekocących sekatorów. Warto zwrócić na to uwagę podczas postoju na poboczu. Nasze zainteresowanie powinny też wzbudzić auta na polskich rejestracjach – mówi Janusz. – Przed wyjazdem do Danii warto przygotować sobie kilkanaście kopii CV w języku angielskim. Przydadzą się podczas objazdówki po szkółkach.

Aby wyprawa do Danii zakończyła się sukcesem musisz umieć dogadać się z pracodawcą. Do tego wystarczy komunikatywna znajomość języka angielskiego lub niemieckiego. W języku Szekspira mówi zdecydowana większość Duńczyków. – Na koniec mam jeszcze jedną radę dla wszystkich osób zainteresowanych pracą przy ścinaniu drzewek. Wystrzegajcie się polskich pośredników i załatwiajcie wszystko bezpośrednio z Duńczykami. Unikniecie w ten sposób wielu nieprzyjemności – przestrzega Janusz.

Tanie spanie
Niewielu pracodawców zapewnia pracownikom zakwaterowanie, głównie dlatego, że nie ma ku temu warunków. Na szczęście istnieje w Danii sporo możliwości taniego noclegu m. in. na kempingach, w motelach oraz w przygotowanych pod wynajem domach na wsi. Są to najczęściej nieruchomości po zmarłych rodzicach Duńczyków. Z możliwości takiego zakwaterowania korzystają zarówno turyści jak i pracownicy sezonowi.

Nocleg na polu namiotowym to koszt rzędu 80-100 koron. Jeszcze taniej, bo około 50 koron na dobę (od osoby) wychodzi kemping, gdy wynajmie się go po sezonie w 4-5 osób. Polacy mieszkający w wynajętych domach na wsi płacą za nocleg 60-80 koron na dobę. Kolejnym miejscem, w którym można znaleźć zakwaterowanie są tanie motele. Znajdują się one w każdej miejscowości powyżej 20 tys. mieszkańców, najczęściej na obrzeżach miasta.
Maciej Sibilak

 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?