Strona główna » Kraje pozostałe » Truskawkowe bankructwo
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
Truskawkowe bankructwo
10.08.2007r.

WIELKA BRYTANIA | Po tym, jak jeden z największych brytyjskich dostawców truskawek zbankrutował, ok. stu pracujących dla niego Polaków zostało bez pracy i bez grosza, tracąc nawet po kilka tysięcy funtów.

Leszek spod Krasnego Stawu miał w ubiegłą niedzielę lecieć do Polski. – Szlag by to wszystko trafił. Nie mam ani grosza. Trzy miesiące pracy i nie mam nawet na bilet – mówi załamany.

W podobnej sytuacji jest prawie stu Polaków, kilkudziesięciu Litwinów i Bułgarów pracujących dla Polehouse Nurseries Ltd. na trzech farmach pod Colchester i Norfolk.

Beata Kasprzycka z Łaska pod Łodzią pracowała na farmie Polehouse od dwóch lat. Przylatywała do Anglii w każdy sezon. Firma nigdy nie spóźniała się z wypłatami. Nic nie zapowiadało kłopotów. Ostatni czek – na ponad 100 Ł – jest bez pokrycia.

Większość sezonowych pracowników farm Polehouse to Polacy, głownie studenci, którzy do Anglii przyjechali dorobić na wakacje. – Przyjechaliśmy trzy tygodnie temu. Pożyczyliśmy na bilety, przepracowaliśmy cały ten czas, a teraz nie mamy pieniędzy. Nawet jedzenia zostało nam na góra dwa dni – mówi Sebastian Kamiński spod Łodzi.

Farma Manningtree spod Colchester zatrudniała do końca lipca ok. 50-ciu pracowników. Każdego dnia od rana przeczesywali oni ogromne szklarnie, zbierając owoce. Teraz robotnicy siedzą w domkach kempingowych, a jedyny ruch na farmie to patrole ochrony z psami, jak się okazuje przysłanej przez nowego właściciela – bank.

Polehouse to jeden z największych brytyjskich dostawców truskawek. Dlaczego firma zbankrutowała w samym środku sezonu? – W ubiegłym roku całe zbiory straciliśmy z powodu ogromnych upałów i suszy – tłumaczy Peter Wensak, do niedawna jeszcze właściciel firmy. – Aby przetrwać musieliśmy zaciągnąć kredyty. Gdy ponownie okazało się, że mamy kłopoty z wypłacalnością, poprosiliśmy bank o pomoc i tuż przed przelaniem pieniędzy na nasze konto okazało się, że odmówili nam kredytu. Nasze konta zostały zamrożone, a firma stała się własnością banku, który nie mogąc doczekać się zwrotu długu, postanowił przejąć firmę. Po 30-tu latach prowadzenia firmy możemy stracić wszystko...

to jeden z największych brytyjskich dostawców truskawek. Dlaczego firma zbankrutowała w samym środku sezonu? – – tłumaczy Peter Wensak, do niedawna jeszcze właściciel firmy. –
Julie Wensak zapewnia, że pracownicy odzyskają pieniądze, które winna jest im firma. W Wielkiej Brytanii rząd pomaga pracownikom, którzy znajdują się w takich sytuacjach. – Mamy przygotowane specjalne formularze, które musicie wypełnić. Redundancy Payments Office został już przez nas powiadomiony, w ciągu trzech tygodni dostaniecie pieniądze – zapewnia.

Jeśli zajdzie taka potrzeba, pomożemy wypełnić Polakom z tej firmy wszystkie stosowne dokumenty tak, by mogli odzyskać zarobione pieniądze – mówi konsul Michał Mazurek. – Poinformujemy też lokalne władze, że taka trudna sytuacja ma miejsce na ich terenie. Gdyby chcieli wrócić do Polski, możemy udzielić im pożyczki.

* * *

Pracownicy Polehouse Ltd. zastanawiają się nad pozwaniem firmy do sądu.

Piotr Sieńko

“Goniec Polski”


 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?