Strona główna » Niemcy » Praca w szkółce leśnej
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
Niemcy | Niewdzięczni bracia...
08.05.2007

20-tu Polaków od kilku lat pracuje na dobrobyt niemieckich właścicieli szkółki leśnej w Bad Waldliesborn. Pomimo, że nasi rodacy są w tym niezastąpieni i stanowią zdecydowaną większość zatrudnionych, Niemcy traktują ich z pogardą.
Jest 7.00 rano, zimny, deszczowy poranek w środku marca. – Dlaczego pracujesz w kapturze? – krzyczy się w kierunku Polaka rozwścieczony Steffen, właściciel szkółki leśnej w Bad Waldliesborn (Nadrenia Północna-Westfalia). – Jest ci zimno, bo przez cały czas się obijasz!

Niemiec nawet nie próbuje zrozumieć, że strasznie wieje, a pracownika może boleć ucho. – Mówię wam, jeśli nie będziecie robić szybciej nie zapłacę wam nawet 4,5 euro za godzinę!

To zdanie Steffen powtarza Polakom dosyć często. Podobnie jak jego brat Peter, współwłaściciel szkółki, który nawet jak mówi to krzyczy.

Wszystkiemu winni jesteśmy my!

Nie ma dnia by bracia nie przyczepili się do pracy Polaków. Niemcy wyzywają ich bez powodu nawet wtedy, gdy robotę ewidentnie partolą ich rodacy. W całej szkółce zatrudnionych jest ich zaledwie trzech. Pewnego razu pracujący na traktorze Niemiec podkopując drzewka odciął od rośliny korzenie. Stało się tak dlatego, że źle ustawił ostrza maszyny, na co zresztą Polacy zwracali mu kilkakrotnie uwagę. Steffen widząc porozcinane choinki wpadł w taki szał, że o mało nie uderzył sadzonką w twarz jednego z pracujących Polaków. Powstrzymał się jednak w ostatniej chwili.

Pracowałem w wielu krajach Europy, ale nigdzie nie spotkałem się z taką butą i pogardliwym stosunkiem do pracownika – mówi Mariusz. – Właściciel szkółki nie mógł ścierpieć, że ja i moi znajomi posiadamy niemieckie paszporty. Wiedział, że w każdej chwili możemy rzucić tą robotę w cholerę. A tego obawiał się najbardziej.

Bez Polaków ani rusz

Gdyby nie nasi rodacy, bracia już dawno musieliby zamknąć swój biznes. Niemieccy pracownicy przysyłani do szkółki z Urzędu Pracy nie wytrzymują tam dłużej niż 2-3 dni. Nie ma się zresztą czemu dziwić. Zajęcie do łatwych nie należy, a i zarobki nie są zbyt rewelacyjne, bo zaledwie 5,25 euro za godzinę.

Zdani na pracę Polaków Niemcy nie poczuwają się do żadnej wdzięczności. Swoim pracownikom nie potrafią nawet powiedzieć dzień dobry. Co więcej, posuwają się w stosunku do nich do szantażu. Gdy kilku Polaków chciało wyjechać kilka dni wcześniej na święta, Steffen zagroził, że jeśli opuszczą szkółkę, to nie zapłaci im ani centa. Pracownicy zatrudnieni u niego sezonowo do dziś nie mogą doprosić się swojej karty podatkowej Lohnsteuerkarte. Gdy tylko mu o tym wspominają, Niemiec zbywa ich głupim uśmieszkiem lub rzuca na odczepne, że musi tego poszukać.

Po 18.00 za darmo

Na pracę w szkółce leśnej składają się takie czynności jak sadzenie i wykopywanie drzewek, a następnie ich sortowanie i wiązane po kilkanaście sztuk w jeden duży pęk. Gotowa wiązanka trafia bezpośrednio do klienta, lub na przechowanie do chłodni. Nie może tam jednak pozostawać zbyt długo, dlatego też po jakimś czasie wkopywana jest w całości w ziemię. Ich ponowne wyrywanie sadzonek należy do najgorszych robót w szkółce. Nierzadko, przy nagłym zamówieniu trzeba wykopać za jednym razem kilka tysięcy takich wiązanek.

Steffen i Peter mają zwyczaj, by do tego zajęcia zaganiać Polaków na krótko przed godziną 18.00, czyli tuż przed końcem dnia pracy. Nie muszą ich wtedy specjalnie popędzać, bo zmęczeni i głodni pracownicy sami chcą skończyć jak najszybciej.

Polacy pracują od 7.00 do 18.00. Często się jednak zdarza, że kończą robotę 20 minut później. Za ten dodatkowy czas Niemcy nie chcą płacić, a wszelkie uwagi w tej kwestii zbywają wzruszeniem ramion. Łatwo obliczyć, że w ciągu miesiąca, tylko na jednego pracownika uzbiera się z tego kilka dodatkowych godzin. W ten sposób bracia zatrzymują dla siebie kilkaset euro miesięcznie, które powinno trafić do kieszeni Polaków...

Maciej Sibilak


 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?