Strona główna » Włochy » Obozy pracy działają!
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
WŁOCHY | Nadal wykorzystują Polaków
Obozy pracy działają!
Niestety, mimo zlikwidowania dwa tygodnie temu obozu w okolicy Fogii, z którego uwolnionych zostało 113 naszych rodaków, podobne „plantacje” nadal funkcjonują na południu Włoch. Policja przyznaje, że to dopiero wierzchołek góry lodowej.
    W całej Polsce i we Włoszech zatrzymywane są kolejne osoby oskarżone o współudział w organizowaniu obozów pracy. Wobec tych, którym postawiono najcięższe zarzuty zastosowano areszt tymczasowy.
    Niestety, proceder „łapania” przez ogłoszenia prasowe kolejnych chętnych do pracy na włoskich plantacjach nadal trwa. Niemal codziennie z Polski wyjeżdżają kolejne busy z nieświadomymi tego, co ich czeka na miejscu bezrobotnymi. Kierowcę jednego z takich samochodów, 40-letniego Dariusza P, właściciela firmy transportowej z Bytomia, zatrzymała na stacji benzynowej w Będzinie policja. Mężczyzna wiózł 7-osobową grupę.
    Dariusz P. najprawdopodobniej wymknął się z zasadzki zorganizowanej 18 lipca w Apulii. W międzyczasie nawiązał kontakt z innym międzynarodowym gangiem, werbującym do pracy na włoskich plantacjach.
    Polacy pracują w obozach po 15 godzin na dobę, zarabiają po 2-4 euro za godzinę, a część pieniędzy muszą oddawać jako haracz. Plantacje usytuowane były na terenach niezamieszkałych, więc pracownicy skazani są na łaskę i niełaskę swoich oprawców. Nie ma mowy o opuszczeniu obozu i zrobieniu na własną rękę zakupów. Capo – bo tak każą nazywać się obozowi strażnicy – przynoszą im tylko chleb i wodę. Robotnicy śpią w rozpadających się budynkach lub namiotach, w najlepszym wypadku na gołej ziemi, a często na śmierdzących, brudnych i zarobaczonych materacach. Nie mają dostępu do bieżącej wody.
    Z dotychczasowych ustaleń polskiej i włoskiej policji wynika, że przestępczy proceder trwa mniej więcej od 2002 roku. Jego ofiarami padło przynajmniej 1000 Polaków, którzy przemocą, groźbami i gwałtami zmuszani byli do niewolniczej pracy. Organizatorami obozów pracy są obywatele Włoch, Polski i Ukrainy. W sumie zatrzymano już przeszło 30 osób. Grozi im nawet do 12-tu lat więzienia. Jeżeli komuś udowodnione zostanie morderstwo lub „nakłonienie” do samobójstwa, kary będą jeszcze wyższe.
    Niestety, obozy pracy funkcjonują nadal. Miejsce aresztowanych przestępców zajmują członkowie ich rodzin, często synowie i znajomi. – Lada moment rozpocznie się sezon zbioru pomidorów. Potrzebni będą kolejni „niewolnicy”, bez których owoce zgniją na krzakach. Znów zaczną przyjeżdżać autokary z Polski – ostrzega Domenico Centore, polski konsul honorowy z Bari. Nabór w kraju już się rozpoczął!
    Włosi, żeby zapobiec powstawaniu kolejnych obozów i uniemożliwić funkcjonowanie już istniejącym, stworzyli specjalną komórkę antymafijną, której zadaniem będzie m.in. kontrolowanie warunków panujących na plantacjach i wysokość wynagrodzeń.
Mariola Sobotko

Ramka
APEL PROKURATURY!
Śledztwo w sprawie włoskich obozów pracy prowadzi krakowska prokuratura. Potrzebna jest jej twoja pomoc. Jeśli kiedykolwiek trafiłeś na plantację, na której byłeś wyzyskiwany lub jesteś świadkiem takich sytuacji, zgłoś się i złóż zeznania. Bez świadectw osób, które przeszły przez piekło, przestępcy – choć niektórzy już zostali aresztowani – będą bezkarni!
Prokuratura prosi o kontakt pod numerem tel. 012-6196137. Możesz dzwonić także – pod czynny całą dobę – numer policyjny: 012-6152222.

 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?