Strona główna » Europa » Kary za pracę na czarno
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
Sonda
Czy uważasz, że zniesienie wiz dla Ukraińców może utrudnić Polakom znalezienie pracy sezonowej za granicą?

UNIA EUROPEJSKA | Nielegalna praca się nie opłaca
Kary za pracę na czarno

    Przed akcesją Polski do Unii Europejskiej dane naszych obywateli, którzy weszli w konflikt z prawem za granicą znajdowały się w komputerowej bazie danych – Systemie Informacji Schengen SIS. Dzięki zastosowaniu automatycznej procedury przetwarzania danych, wszystkie kraje Unii mogły bez trudu m.in. prowadzić weryfikację osób i przedmiotów na granicach oraz podczas kontroli policyjnych i celnych przeprowadzanych wewnątrz kraju.   
    Po 1 maja 2004 roku dane Polaków, którym nakazano opuszczenie terytorium Unii Europejskiej z powodu pracy na czarno, zostały usunięte z bazy SIS.
    W niektórych państwach osób pracujących na czarno w ogóle się nie karze. Związane jest to z przekonaniem, że to pracownik jest ofiarą i słabszą stroną. Wówczas całą odpowiedzialność ponosi pracodawca. Tak jest np. w Wielkiej Brytanii. Podobne regulacje stosują też m.in. Austria, Francja, Litwa, Słowacja i Włochy. Najczęściej wysokość kary jest uzależniona od wielkości firmy, liczby nielegalnych pracowników i ich okresu zatrudnienia. Pod uwagę bierze się też fakt, czy wcześniej pracodawca miał problemy podobnego rodzaju.
    Z poważnymi konsekwencjami trzeba się liczyć, zarówno pracując jak i zatrudniając nielegalnie – w Niemczech. W czerwcu 2004 roku praca na czarno w Niemczech przestała być przewinieniem i stała się przestępstwem. Nielegalnych pracowników ścigają celnicy z Centrum Kontroli Nielegalnego Zatrudnienia, a nie jak wcześniej Urząd Pracy. W ramach „akcji odstraszających” stosuje się kontrole firm, zatrzymywanie podejrzanych, rekwirowanie dokumentów i podsłuchiwanie rozmów telefonicznych.
Zastanawiasz się, co się stanie, jeśli nie zapłacisz grzywny w terminie? Może zostać ona zamieniona – decyzją sądu – na areszt. Przykładowo, w Niemczech jeden dzień odsiadki równa się kwocie 5-10 euro! W wyjątkowych przypadkach stosuje się deportację – furtkę taką zostawiły sobie np. Austria, Dania, Belgia i Hiszpania.
    Są kraje, w których nie można określić wysokości grzywien za pracę na czarno, ponieważ każdorazowo, po rozpatrzeniu konkretnego przypadku, określa je sąd. Tak jest m.in. w Danii i Finlandii. Podobna sytuacja jest także w Grecji, tyle, że określono minimalną wysokość kary – 50 euro oraz w Hiszpanii i Portugalii – tu z kolei ustalono maksimum (odpowiednio 6000 i 1200 euro).
    W Holandii i Irlandii nie karze się de facto za pracę na czarno, ale za niepłacenie podatków. W Czechach dodatkowo zapłacisz za nieodprowadzanie składek na ubezpieczenie społeczne.
Anna Katarzyna Dycha

 

Porady prawne
Forum dyskusyjne
Ostatni wpis:
Uwazajcie Polacy na Polakow... »

Tematy na forum:
praca w Niemczech »
praca we Włoszech »
praca we Francji »
praca w Holandii »
praca w Skandynawii »
praca w innych krajach »
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy