Strona główna » Niemiecki paszport » Niemiecki paszport
 
 
Praca sezonowa
Niemcy
Na zbiory do Niemiec
Włochy
Francja
Austria
Holandia
Hiszpania
Skandynawia
Kraje pozostałe
Europa

Uwaga! Wszystkie teksty
pochodzą z dwutygodnika:
"Praca i Nauka za granicą".
Oszukany, oszukana
17.02.2006r.

Szanowna Redakcjo

          Proszę mi wyjaśnić czy mam szanse na otrzymanie niemieckiego obywatelstwa. Mój ojciec w czasie wojny służył w Wehrmachcie, pływał na łodzi podwodnej. Niestety, nie zachowały się po nim żadne dokumenty. Ojciec od kilku lat nie żyje.
Józef K. (Opoczno)
          Należy zacząć od odnalezienia dokumentów potwierdzających służbę Pana ojca w niemieckim wojsku. Radzimy w tej sprawie zwrócić się do Deutsche Dienststelle w Berlinie, gdzie przechowywane są akta dotyczące 18 milionów byłych żołnierzy Wehrmachtu. Urząd ten mieści się przy Eichborndamm 179, tel. 030-419040, fax 030-41904100, strona internetowa: www.com-de.pair.com/WASt. Wchodząc na stronę internetową można złożyć zapytanie wypełniając odpowiedni formularz. Na odpowiedź czeka się kilka tygodni. Za udostępnienie informacji pobierane są opłaty, minimalnie w wysokości 8 euro.

Droga Redakcjo

          Moi niemieccy przodkowie byli kolonistami i zamieszkiwali w niemieckiej kolonii od 1800 do 1910 roku koło Lwowa, a więc na terenach, które wtedy nie należały do Polski. Posiadam akt ślubu pradziadków, metrykę dziadka. Zachował się też rodzinny Merkblatt prowadzony po niemiecku przez osiem pokoleń. Z tego co wiadomo ja po matce raczej nie mam szans, ale może mój syn, który urodził się w 1991 roku?

          Jeśli ma Pan niemieckie korzenie po matce i urodził się przed 1975 rokiem, to faktycznie, paszport niemiecki nie przysługuje. Natomiast Pana syn może dochodzić praw do niemieckiego obywatelstwa zarówno po ojcu jak po matce. W przysłanym liście brakuje jednak informacji o tym co się działo z Waszymi przodkami w okresie międzywojennym i w czasie wojny. Jeśli mieszkali w Polsce i nie działali aktywnie w niemieckich organizacjach, a potem, w okresie wojennym, mężczyźni zostali siłą wcieleni do Wehrmachtu, to odpowiedź niemieckich władz na wniosek Pana syna będzie raczej negatywna. Jeśli było inaczej, konieczne będzie przedstawienie odpowiednich dokumentów.

Szanowna Redakcjo
          W 1988 roku wyjechałem do obozu przesiedleńców w Friedlandzie nie mając przy sobie żadnych „starych” dokumentów potwierdzających moje pochodzenie. Moje oświadczenie zostało sprawdzone w Berlinie Zachodnim, gdzie wstępnie potwierdzono moje tzw. ludowe pochodzenie i prawo do obywatelstwa niemieckiego. Niestety, z powodu choroby dziecka byłem zmuszony wkrótce wrócić do Polski. Na granicy spotkały mnie duże przykrości. Kilka miesięcy później, w 1989 roku próbowałem wrócić do Niemiec, jednak ambasada niemiecka w Warszawie odmówiła mi wydania wizy. Spór toczę z nimi już kilkanaście lat. Domagają się oryginałów dokumentów z okresu wojny, a takich nigdy nie miałem.
Paweł P.
          Ma Pan pecha. Pod koniec lat 80-tych Niemcy przejściowo poluzowali rygory przyznawania niemieckiego obywatelstwa. Wówczas często wystarczyło oświadczenie świadków potwierdzających, że dana osoba ma niemieckie korzenie. Potem wróciły stare zasady, czyli wymóg przedstawiania oryginalnych dokumentów. Jeśli nie uda się Panu ich odnaleźć to sprawa raczej jest przegrana.
na listy odpowiadał: Józef Leszczyński

 

Porady prawne
Niemiecki paszport
Adwokaci polskojęzyczni w Niemczech
Niemieckie przepisy
Sonda
Czy uważasz, że Polska powinna znieść wszelkie ograniczenia przy zatrudnianiu Ukrainców?